Śledź mnie na:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szorty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szorty. Pokaż wszystkie posty

Siedzę sobie teraz w domu, bo mnie choroba zaatakowała i czytam różne rzeczy, głównie te w internetach. Nagle ktoś na Jepiwke wrzuca artykuł do strony pewnej gazety, której nie zdzierżę tak samo jak wszystkich innych, pseudo informacyjnych w naszym kraju. Tam Pan Złotówa narzeka, że pijemy piwo za 15zł. No, ale może zacznijmy od początku.

No no... powiem Wam, że ostatnie dni nie zawiodły jeżeli chodzi o piwne newsy. Aferki też się oczywiście pojawiły, bo jak to mawiają "tydzień bez inby tygodniem straconym". Przejdźmy więc szybciutko do mięsa...

Pamiętacie jeszcze Brodacza Miesięcznego? Ja pamiętam... trochę brakuje mi tego cyklu. Mógł się człowiek wyżalić i trochę pośmiać z głupoty ludzkiej. Oczywiście były też w nim pozytywne newsy, ale jakoś woleliście czytać o tych negatywnych o dziwo. Cykl "Szorty" miał go zastąpić, ale w tym  akurat przypadku nie chciało mi się pisać krótkich tekstów... i tak źle, i tak niedobrze.

Wystarczająco clickbaitowy tytuł, aby przykuł Waszą uwagę? Tak? To dobrze. Wiem, że ostatnio bardziej przebywam na fejsie / instagramie, a na blogu pojawia się stosunkowo mało treści, ale coś mi dzisiaj przyszło do głowy... po rozmowie z jednym z właścicieli sklepów specjalistycznych. Pamiętacie o nich? To takie małe pomieszczenia, gdzie praktycznie każdy z nas, jeszcze z wypiekami na twarzy, zaczynał swoją przygodę z craftem.

Trochę mnie wczoraj pod wieczór internet zdenerwował. Co prawda pare osób może Wam powiedzieć, że się bardzo szybko denerwuję... ale nie robię tego zazwyczaj z powodów czysto memowych czy też internetowych. A tutaj... no nic.

Aj waj! Kradną nasze piwa i sprzedają jak swoje! - tak właśnie wyobrażam sobie pewnego pana o imieniu Johannes, który krzyczy wniebogłosy w swoim browarze w Gdańsku. Nie wiecie o co chodzi? Już spieszę z wytłumaczeniem.

Aha, znowu się zaczyna. Przy okazji zeszłorocznej premiery (że co?) kolejnej warki Imperium Prunum z browaru Kormoran miałem cichą nadzieję, że cały ten hype się powoli wypali... Boziu, jak bardzo się myliłem. Tak na marginesie zastanawia mnie jak można co roku robić "premierę" tego samego piwa... hmm? Aaanyway.

Uwielbiam czytać książki... na moim ebooku. W tym momencie wielu z Was zapali pochodnie i chwyci za widły, ale jakoś mnie to zbytnio nie przeraża. Nie rozumiem jednak tego całego hejtu. Owszem czytanie na kompie czy tablecie mija się z celem, ale np. na takim Kindlu to kompletnie inna bajka.

Taa... Pisałem Wam ostatnio, że seria szortów będzie mi służyć jako zastępstwo Brodacza Miesięcznego. Ot szybkie posty opisujące ciepłe jeszcze tematy piwne, ale też te nie związane z naszym ulubionym trunkiem w ogóle. Dziś właśnie coś w tym drugim guście i z dodatkową nutką pękających żyłek i esencją shitstormu.

Napisałem wczoraj krótkiego posta na fejsie o dość zabawnej sytuacji, ale stwierdziłem dzisiaj, że trzeba to też umieścić na blogu. Dla potomności. Dodatkowo zaczniemy tak cykl szortów, którymi będę krótko opisywał różne tematy. Coś na styl Brodacza Miesięcznego, który umarł śmiercią naturalną. 

No więc, o co chodzi? Ano o to, że ktoś definitywnie pomylił epoki i stworzył piękny dokument pod nazwą "Kodeks Dobrego Piwa". Całość możecie sobie przeczytać pod tym linkiem, są to aż dwie strony A4. Sam dokument nie jest jakoś szczególnie zatrważający. "Pozwolili" w nim np. na wymrażanie i po części na warzenie kontraktowe.


Śmiech na sali wywołał za to post browaru Witnica, który widzicie powyżej. Ów browar neguje w nim warzenie kontraktowe i po części swoje własne wymysły (czyli Lubuskie Jasne pod wieloma innymi nazwami jak np. Pils Świebodziński, który nie ma nic wspólnego z moim rodzinnym miastem). No i piękna wzmianka o stabilnej jakości... ŻADEN browar w Polsce, kontraktowy, regionalny czy też koncernowy nie jest w stanie tego wymogu spełnić. A już na pewno nie Witnica. No chyba, że chodzi o stałą, ale też beznadziejną jakość pod postacią warzyw i masła w piwie.

Po części tego nie rozumiem. Wychodzi na to, że sam kodeks ma jeszcze ukryte gwiazdki schowane gdzieś w kodzie dokumentu PDF. Polecam też przeczytać co na ten temat myśli Kuba, o tutaj. Dziwię się Kormoranowi, że należy do tak "zacnego" grona... O dziwo nie ma też w nim grupy BRJ.

Informacje prawne:

Treści na blogu przedstawiają autorską ocenę produktów i mają charakter informacyjny o produktach dostępnych na rynku a nie ich reklamy w rozumieniu Ustawy o wychowaniu w trzeźwości (Dz. U. 2012 poz. 1356). Blog jest dziełem całkowicie hobbystycznym i nie przynosi żadnych zysków. Treści na blogu tylko i wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Copyright:

Wszystkie zdjęcia (jak i treści) na blogu są mojego autorstwa i nie zgadzam się na ich rozpowszechnianie, publikowanie, jakiekolwiek używanie (w celach zarobkowych lub nie) bez mojej zgody. Dotyczy to wszystkich mediów a głównie internetu, czasopism itd.

Kontakt:

Patryk Piechocki
e-mail: realdome@gmail.com